Wiosna,Lato, Jesień...
Dodane przez sebastian lemke dnia Wrzesień 24 2014 22:00:34




Pisze ten artykuł późną nocą i rozmyślam co by tu napisać, jestem aktualnie w namiocie i czekam na branie więc jest to odpowiedni moment na te słowa. Chciałem przedstawić wam kolejno moje sposoby na przechytrzenie karpi od wiosny aż do jesieni z pomocą produktów Carp Gravity.


Rozszerzona zawartość newsa


Pisze ten artykuł późną nocą i rozmyślam co by tu napisać, jestem aktualnie w namiocie i czekam na branie więc jest to odpowiedni moment na te słowa. Chciałem przedstawić wam kolejno moje sposoby na przechytrzenie karpi od wiosny aż do jesieni z pomocą produktów Carp Gravity.

Do stworzenia stick mixa używam po kolei-peletu drobnego.

Odrobina pokruszonych pop upów



Pokruszone kulki


Dolewam amino dipu do zmoczenia mieszanki oraz miksu, który mam pod ręką


Gotowy stick mix


Jeszcze woreczki i gotowe !

Wiosna to dla mnie czas krótkich zasiadek i to najczęściej 2 dniowych więc jak już można się domyśleć moja taktyka polega na jak najszybszym zwabieniu karpia na moją miejscówkę a do tego używam zaczynając od nęcenia, oczywiście zależnie od kilku czynników czyli głębokość wody, temperatura wody oraz ilość ryb w zbiorniku itd używam najczęściej drobnego peletu Arctic Krill 4mm zmieszanego z ziarnem w postaci konopi lub pszenicy co tworzy zapachową "papkę" plus do tego pelet o strukturze "paszowej" czyli bardzo szybko pracującej a jest nim Pelet ochotkowy 6mm oraz odrobina kulek o małym rozmiarze czyli 12-15mm i to najczęściej w woreczku pva zrobionych na mączkach firmy Carp Gravity.
Drobny pelet ochotkowy, idealny na zimną wodę

Drobny pelet Krylowy dodaję do ziaren

Przynęty to najczęściej małe pop up fluo o zapachu truskawki i banana oraz kulki do zrobienia bałwanka lub grzybka a są nimi 14mm kulki z serii Black Horse Natural Food lub Arctic Krill. Zestawy w porze wiosennej najczęściej wywożę łódką zdalnie sterowaną gdyż wszędobylska roślinność nie zdarzyła się jeszcze obudzić i o prezentację zestawu dużo łatwiej niż porą letnią, a gdy odkrywam nowe zbiorniki i wiem co nieco o strukturze dna ale nie jestem pewien używam woreczków pva wypełnionych Gejzerem o zapachu najczęściej Arctic Krilla, co do zestawów jestem tradycjonalistą i bardzo rzadko sięgam po nowości stworzone przez rączki Angielskich karpiarzy, są nimi najprostsze przypony typu line aligner lub blow back rig oczywiście używam rurki lub pozycjonera do lepszego ułożenia haka w pysku, w mulistych wodach zakładam w ostateczności Warwick riga lub Chod Riga ale jego nie lubię ze względu na częste spinki, haczyki w rozmiarach od 4 po 8 są wystarczające i takich też używam.
Lato to idealny czas na wykorzystanie dużej ilości kulek


Lato to okres który najbardziej kocham ale to ze względy na to, że jestem uczniem i mam aż 2 miesiące czasu na zasiadki, tu zaczynają się schody... Ten okres staram się zaplanować na długie zasiadki nawet 10 dniowe gdyż przez tyle dni jestem w stanie poznać co się dzieje na zbiorniku. Przed zasiadką staram przygotować się na każdą możliwość więc na ponad tygodniową zasiadkę zabieram ze sobą około 20kg peletu Arctic Krill 20mm uwielbiam go i nieraz karpie uświadomiły mnie, że one podzielają moje zdanie na jego temat, do tego zabieram ze sobą około 20-25kg kulek zrobionych parę dni przed zasiadką, najczęściej sa to 2 smaki ale ostatnio ograniczam się do jednego, są one w rozmiarach od 18mm do aż 25mm, zależnie od wody zabieram ze sobą konopie ale nie zawsze ich używam ze względu na drobnicę. Najczęściej nad wodą wybieram 3 miejsca i to nawet na wodzie gdzie używam 2 wędek, są to praktycznie zawsze 2 miejsca na wodzie głębokiej gdzie spodziewam się ryb w dużych rozmiarach i tam wysypuję na start ponad 5kg kulek i ok 3kg, peletu, a po paru dniach staram się nie sypać peletu w żadnej ilości gdyż leszcze za szybko się do niego przyzwyczajają i zostaję przy samych kulkach. Trzecim miejscem jest woda średnia czyli na moich jeziorach około 3m, tam wysypuję podobną ilość zanęty ale często to miejsce dopiero odpalam kiedy inne nie dały ryby.To na tyle o zanętach, teraz o przynętach, jak już mieliście okazję się dowiedzieć ja najczęściej używam całej serii 4D, do moich ulubionych należy oczywiście Arctic Krill oraz Muszla GLM ale często z powodzeniem zakładam Truskawkę czy Squida a od tego roku testowanego Turbo ślimaka., jako że są one w rozmiarze 20mm to dokładam najczęściej do nich fluo pop upa 14 lub 20mm Banan lub Truskawka co daje mi lekkie zbalansowanie tego sporego bałwanka. Przypony jakie używam to najczęściej blow back rigi na haczykach w rozmiarach 4 i 6.
To porcja na zestaw w okresie jesiennym
Bywa i tak, nad wodą w śniegu !

Piękny jesienny karp +15kg
Jesień to czas mgły i spokoju

Jesień to okres, który jak dla mnie jest jednym z najtrudniejszych okresów na złowienie dużej ilości karpi, po pierwsze wybieram zbiorniki głębokie bo na takich miałem najwięcej brań ale są oczywiście odstępstwa od reguł, nęcenie wykonuję identycznie jak wiosną, na włos idą albo malutkie bałwanki albo kulki wykonane na miksie do robienia kulek do nęcenia ale dodatkowo dodaję korek dla lepszego zbalansowania i najczęściej dopalam je w amino dipie. Przypony w tej sytuacji są dużo krótsze niż zawsze, bo w lato używam nawet 40-50cm. Akurat o tym okresie nie lubię pisać, ponieważ oznacza on coraz to szybsze przyjście zimy ale ma on swój klimat i dla tego wybieram się na zasiadki bardziej z aparatem niż z wędką, piękna sceneria dookoła i czasem uda nam się przechytrzyć piękną sztukę co jest dla mnie dodatkowym bonusem. Jako, że ten okres się zbliża to wypada napisać kilka słów na jego temat, żeby złowić cyprinusa w tym czasie najlepiej jest znaleźć miejsce gdzie karpie grupują się przed zimą, najczęściej są to miejsca z dużymi głębokościami, na dodatek są to miejsca gdzie występuje duża ilość pokarmu naturalnego, którego w miejscach płytkich zaczyna brakować, to tam ryby lubią przebywać gdy woda spadnie poniżej 12 stopni i tam też kładę swoje zestawy ale nie raz doznałem szoku gdy widywałem karpie w grudniu na wypłyceniach więc nie trzymajmy się utartych schematów ! Obserwujcie wodę i starajcie się zobaczyć cokolwiek co zasługuje na chwilę uwagi, tyle ode mnie. Do zobaczenia nad wodą gdzie liście zaczynają opadać a wędkarzy coraz mniej- kocham ten czas.